wtorek, 5 lutego 2019

3 Duszki...

Dzień dobry, 
Nazywam się Wolfik, 
Iii... 

Dobra, to nie ma sensu x) zawsze zastanawiam się w jaki sposób się z Wami najlepiej przywitać. Wychodzi różne aaale liczy się kreatywność z odrobiną zwariowania - czyż nie?

Od razu mówię, post nie ma na celu nikogo obrazić, są to jedynie moje przemyślenia, moje sprawy i... W sumie jak ktoś dotrwa do końca to podziwiam wytrwałości ^^

Post żeby nie był "goły i wesoły" ( nie, nie namawiam do niczego) to będzie poprzetykany paroma zdjęciami moich "Duszków" czyli na tą chwilę, moimi jedynymi siwkami w kolekcji.

Are You ready?
Tak? 
No to lecimy! 

Hmm... Co by tu pierwsze wziąć? Może trochę na mój temat, a potem na ogólny? Jakieś głosy sprzeciwu na sali? Nikt? No cóż, to jazda. 

Ogólnie może najpierw temat  który chciała bym poruszyć na samiusieńkim początku. Niestety przez ostatnie wydarzenia całkowicie zrezygnowałam z wytwarzania akcesoriów na skalę LB ( Schleich, CollectA, itp.). Wszystko to spowodowane przez jedną osobę. Nie oznacza to, że nie będę robić akcesoria na tą skalę dla swoich modeli czy na sprzedaż, nie, z tego nie rezygnuję. Jednak przez tamte wydarzenia ( m. In. próbowanie wmówić mi że był termin realizacji zamówienia gdzie nigdzie nie było o tym mowy) wycofuje się całkowicie z zamówień na skalę LB.
Nie próbuję tu się nad sobą użalać, ale staram się pokazać "traume" jaką zafundowała mi jedna osoba jednym ( dość sporym) zamówieniem.

Kolejną sprawą jest fakt, że niestety ale sprawy zdrowotne nie do końca pozwalają mi w każdej wolnej chwili robić akcesoria. Do tego dochodzi też matura, którą mam za niecałe 3 miesiące i po prostu nie wyrabiam się czasowo. Na stronce będzie Candy bo wybilo 300 like a tu nihil novi. Staram się być aktywna chociaż na stronce, ale jak wiadomo też nie zawsze mogę.

Dobra,zarzuce tu też zdjęciem żeby nie było że gadam i gadam, a są też osoby które chcą pooglądać tylko zdjęcia.


Ostatnio też miałam parę ciekawych sytuacji, które chciałam bym tu opisać i ocenić.

Pierwszą jest dosyć zabawna sytuacja, która często jest na polskich modelarskich grupach. Ten kto wie to wie, ale ten kto nie wie to się teraz dowie. Wysłałam mojego AR Joolsa od Josine Vingerling, do Julii z TMR na malowanie. Po skończeniu go, Julia swoim zwyczajem pokazała go na filmiku. I tu się zaczęło. Ktoś zapytal się kto wyrzeźbił model ( czy pytanie tego typu) i... Apel do Was ludzie - nie wypowiadajcie się na temat na który nie macie pojęcia. Ktoś powiedział że Jools został wyrzezbiony przez Horse and Bird ( osobiście do niej nic nie mam ani nie obrażam jej). Jest to dość powszechna sytuacja, w szczególności na polskich grupach, gdzie ktoś kto nie ma zielonego pojęcia na temat modelu  w tym przypadku, gada przysłowiowe "głupoty"  zamiast sprawdzić.
Przyznaje, kiedyś też taka byłam, że niby zjadłam wszystkie rozumny, ale z czasem przyszła pokora i więcej oleju w głowie. Teraz wolę powiedzieć rzetelną i sprawdzoną informacje niż sprzedać pierwszą lepszą wymyśloną rzecz ;)


Kolejna sprawa która chce skrytykowac jest nazywanie kogoś "profesjonalnym artystą".
Uważam, że takim tytułem można nazwać artystę który MA DUŻE DOŚWIADCZENIE, pomalował naprawdę dużo modeli, spod jego rąk wychodzą prawdziwe cuda. Często wielu artystów traktuje malowanie modeli jako hobby, poza tym ma realna pracę/ szkołę , ale dba o zadowolenie klienta i nie wciska mu "kitu, który widać gołym okiem". Miałam styczność z wieloma osobami wykonujacymi customy i mogę się na tym stanowisku wypowiadać z pełną odpowiedzialnością za swoje słowa. Często osoby znają tylko paru "pospolitych" customerow  którzy uważają, że umieją malować i mają ceny jak osoby z wieloletnim doświadczeniem.  Jednak jeśli by spojrzeć ogólnikowo na całokształt - takie osoby to ledwo opierzone kurczaki. Wiem, że często do tych dobrych customerow trudno się dostać bo np. Nie mają miejsca albo zamówienia są zamknięte. Ale jeśli nie mają miejsca albo zamówienia są zamknięte to chyba znaczy, że są bardzo dobrzy i dostanie miejsca u nich równa się polizaniu się po łokciu - tylko dla wytrwałych i dla "elitarnych". I nie  nie obrażam tu nikogo znowu, ale chciałam zobrazować to w jakiś dobry sposób.


Podpiąć pod powyższy temat można również brak samokrytyki, młodzież często bierze ceny "wprost z kosmosu" za swoje akcesoria  które na, np. LS, by nie nadało. Wiecie, ja wychodzę z założenia że jak już coś sprzedaje to musi to być co najmniej LSQ chociaż w pewnym stopniu. Nie przyjmuje również opcji, że przykładowy kantar miałby być bez żadnej regulacji, z za długimi paskami czy innymi takimi. Nie toleruje też u siebie kiedy w derce robi mi się "bułka", między innymi na grzbiecie. Często ludzie u których są takie błędy, nie przyjmują krytyki, albo uważają jacy to oni nie są wspaniali. Ja kiedyś też taka byłam, nie przyjmowałam krytyki i uważałam że moje akcesoria są najlepsze. Teraz gdy patrzę wstecz w tym temacie... Jak mi jest wstyd za swoje zachowanie.


Swoją drogą, chciała bym też podziękować osobom które są ze mną w tym momencie w modelarskim hobby, ktore mnie wspierają, oraz dziękuję wszystkim fanom, którzy nadal zaglądają na moje wypociny. Widzę że zmieniłam się bardzo na przestrzeni tych wszystkich lat które spędziłam w tym hobby.
Takie dopadły mnie przemyślenia, dziękuję osobom które dotrwaly do końca - wesołe pitolenie o szopenie mogła bym powiedzieć. 
Do następnego ;) 

Wolfik

Ps. Kto próbował polizać się po łokciu? ;) 

niedziela, 20 stycznia 2019

Wyzwanie, które nie było aż takie złe

Witajcie! 

Taa w końcu postanowiłam coś tu wrzucić! Mam parę spraw do opisania i przydało by się wreszcie, chociaż raz na rok zreanimowac tego bloga. 

Jak w tytule - od razu przejdę do sedna - niedawno dostałam wyzwanie. Czy je wygrałam? Oceńcie sami ;) 

W końcu pierwszy raz dostałam zamówienie zza granicy! Klientka powiedziała że chciała by ogłowie fantasy  ewentualnie barokowe - jednym zdaniem - wszystkie tylko nie westernowe ani klasyczne. Zrobiłam 3 projekty  w końcu wybrałam jeden, ale i tak efekt końcowy różni się od tego który był na projekcie. 
No to może już nie przedłużając pokażę Wam zdjęcia? 





Ogłowie z zamówienia - barokowo-fantasy-niemampojęcia! 

Wykorzystałam tu sprzączki z Rio Rondo typu barokowego. Efekt końcowy źle nie wygląda, ale najbardziej jestem zadowolona z regulacji w tym ogłowiu! Może to dziwne, ale cieszy mnie fakt że wejdzie ono na Snowmana jak i Rubina( to białe coś na zdjęciu) , który małym łbem nie grzeszy.
Mam w planach zrobić jeszcze inne tego typu oglowia ^^ Spodobało mi się robienie tego.


Już jakiś czas temu skończyłam również inny zestaw z zamówienia. Może tu również przejdę do zdjęć od razu? 








(Teraz już wiem że muszę ostro wziąć się za diorame, szafka nie służy jako dobre tło XD) 

Zestaw składa się z czarnego rzędu skokowego, kompletu ochraniaczy, błękitnego zestawu derka + kantar oraz z zestawu do lonżowania. A! I są jeszcze kaloszki przecież!

Z góry muszę podziękować klientnce za cierpliwość. Niestety ale często z przyczyn niezależnych ode mnie, nie mam czasu siedzieć przy zamówieniach. Na szczęście jest już skończone, a zaległe zamówienia są już powoli robione ^^

Ostatnio również dołączyły do mnie dwa chłopaki z Premier Clubu! Jestem naprawdę szczęśliwa bo modele są wspaniałe, jeśli pojadę na LS to grzechem będzie ich nie wystawić ^^



I to w sumie tyle na dzisiaj. Rozpisywać się jeszcze więcej na razie nie chcę, może w końcu coś ruszę z planowanym postem na inny temat  aaale to się okaże.
Ja tymczasem uciekam ;)

Wolfik 

wtorek, 4 grudnia 2018

O rozmiarach słów kilka...

Cześć! 

Ło mamo, jak ja tu danwo nie byłam... Pora zdmuchnąć zaległy tu kurz i wreszcie coś skrobnąć!
*dmuch i kaszel * Dużo tu tego kurzu.
No to jedziemy!

Na początku może od razu powiem - długo się zastanawiałam czy napisać teraz ten post czy może poczekać aż wszystkie modele będą znowu razem, ale stwierdziłam, że nie ma sensu czekać i zrobię post z tego co mam.

Ostatnio wykonując jedną rzecz na zamówienie, spojrzałam na stojące na półce AR i zaczęłam się zastanawiać czy ta rzecz którą aktualnie robię zmieści się na którąś z nich. Tak, więc wesoło potuptałam do półki, wzięłam pierwsza lepsza AR do ręki i spróbowałam założyć właśnie skończone ogłowie na jegomościa... Nawet po regulacji na same końce pasków ogłowie nie chciało wejść!

Dlatego tu jest ten post. Chciałam pokazać Wam różnice między rozmiarem niektórych AR a zwykłymi Breyerami jak np. Snowman. 

Gotowi? 

To lecimy! 

Na pierwszy ogień poszedł AR Rubin od Brigitte Eberl  Chłopak jest duży, ma 20 cm w kłębie  gdzie Siwy ma około 18 cm.
Proszę nie zwracać uwagi na ogłowie na siwym, zapomniałam je zdjąć do zdjęć a jest częścią jednego zestawu z zamówienia.


Łeb Rubin również ma większy, ma on 8 cm długości głowy ( od potylicy do początku warg) a Snowman 7 cm. Również o 0,5 cm Rubin ma większy łeb od Snowmana ( od potylicy do ganaszy). Niby 1/0,5 cm różnicy ale oglowie już trzeba robić większe.


A to w całości prezentujący się jegomość. W planach ma być maści palomino sabino i jeśli czas pozwoli to będzie wystawiony na LS ^^




Kolejnym miśkiem do porównania jest Bellamira znowu od Brigitte Eberl. Klaczucha jest wielkością podobna do Snowmana, taka sama wysokość jak i wymiary. No... Może trochę grubsza na około w kłębie ;) 

Wielkości łbów bardzo zbliżone do siebie  


W planach na nią jest maść kasztanowata leopard, ale prawdę mówiąc to temu modelowi każda maść będzie ładnie wyglądać. 


Kolejny pacjent to Kronos również  od Brigitte Eberl. Jest to jak dotychczas jeden z największych modeli jakie miałam do tej pory. Przy nim Snowman wygląda przy nim jak mały koń. Chłopak ma 20,5 cm w kłębie!

Na Kronosa to jest dopiero robić ogłowie! Ogier ma aż 8,5 cm długości pyska! ( od początku warg do potylicy). Ktoś ma ogłowie w rozmiarze 5x XXL?

U niego w planach jest maść siwa / jasnosiwa bo niestety to aktualne malowanie zaczyna mieć odpryski i nie wygląda to za ciekawie  



Najnowszy nabytek na celowniku czyli Danton od Brigitte Eberl! Tu również góruje nad siwym - w kłębie ma aż 19,5 cm ( bez podstawki).

Ten chłopiec też ma większy łeb niż Siwy, wielkość zbliżona do łba Kronosa... Ma ktoś kolejne ogłowie 5x XXL? 


Myślę że ładnie będzie mu w maści gniado-srokatej, w sumie nie mam jeszcze żadnego srokacza, ale pora to zmienić! Myślę że kobył na pewno pojedzie na LS! Szkoda zmarnować jego potencjał :D

No i to na razie tyle. Miałam w planach obfocić Last Tyme i Ferrari ale stwierdziłam że te modele nie mają póz zbliżonych do stania w miejscu ( jakby Danton ją miał *ekhe ekhe *) więc nie ma sensu robić ich porównań ( nooo chyba że ktoś bardzo chce).

Ze spraw organizacyjnych to post o aktualnej kolekcji zrobię kiedy wszystkie modele będą razem, wtedy będzie potężny post o każdym (Tradkowym) mieszkańcu mojej półki.

Druga sprawa to taka  że w planach jest konkurs na święta  najprawdopodobniej Candy, ale zobaczę jak się sprawa będzie mieć.

Przyznam, że nie mogę się doczekać świąt! Wreszcie będzie dłuższe wolne idealne do porobienia akcesoriów dla modeli ^^ (tu czytaj: biorę się dalej za zamówienia).

To tyle na dziś :) Dzięki za uwagę

sobota, 8 września 2018

Bardzo, ale to bardzo duży konio

Witojta! 

( właśnie zapomniałam co miałam dalej napisać X) ah ta młodociana skleroza ) 

Niedawno przybyło do mnie parę nowych modeli ( raczej jak zachce mi się ruszyć cztery litery i porobię im zdjęcia to od razu polecą do zakładki "Konie" ), ale tak naprawdę jeden najbardziej mnie zaskoczył!

A mowa o... 

Modelu Peter Stone Trotting Drafter! 
Koń jak tyłu wskazuje jest PRZEOGROMNIASTY! Naprawdę! Nie mierzyłam go w klebie, ale jest wyższy nawet od Snowmana ( Chociaż Bullet i tak wygrywa konkurs wysokości). 

Koń to DAH ( z tego co wiem to Design a Horse, że kupujesz czysty model a PS ci go maluje na wybraną maść) z 2014 roku. Model ma wyrzezbione strzałki na nogach które są uniesione, te które stoją na ziemi są płaskie, jakby ucięte nożem. Kasztany nie są ani wyrzeźbione, ani namalowane, a szkoda bo jednak dało by to + do fajności ( chociaż i tak już sam w sobie jest mega).
Konio ( dzięki Ci Peter Stone!) ma dziurkę w nosie ( o mamo jak to brzmi), a nie tak jak u Breyera w pysku. Jest pusty w środku. 
W takt wydajnego kłusu wałacha jego grzywa powiewa. Jest nawet kosmyk włosów, który odstaje od grzywy :D Mały szczegół a cieszy.





( porównanie ze Snowman'em miało być na końcu, ale blogger stwierdził że ma inne zdanie, a ja nie chcę z nim walczyć na telefonie) 
Porównanie z Siwym :) Gigant jest naprawdę spory! A co do jego wielkości to jest to największy model jaki kiedykolwiek miałam w ręce! Łeb ziemniaka jest nawet większy niż łeb Bullet'a ( po opublikowaniu posta zmierze go i dodam wymiary w Ps na końcu).

I parę fotek na dworze ^^ Wspominałam już że ma bardzo uroczy pysio? 



Cieszę się że udało mi się go kupić i chłopak napewno pojedzie ze mną na LS - takiego słodziaka nie można nie zabrać! 

Postaram się wrzucać coś tu regularnie żeby nie umarł blog, ale niestety sprawy szkolne są ważniejsze. 

Tak w gruncie rzeczy planuje jeszcze w tym roku kupić kolejna AR, ale na razie kupno nowej repliki mnie wzywa ( przeceny są na repliki to trzeba korzystać ). 

Wpadajcie na fp na Fb! 

Pozdrowionko !

wtorek, 4 września 2018

Nowy West, wakacje i o mój Bożysiu...

Witajcie!

Wreszcie znalazłam chęci do napisania czegoś tutaj X) 

Może zacznę od tego, że wakacje się skończyły i...
No właśnie! I minęły jak z bicza strzelił! ( Hem hem co prawda nie będę już wspominać o tych wszystkich planach na wakacje jakie miałam urzeczywistnić...)
Nie wiem jak Wy, ale spędziłam je tak jak w miarę zaplanowałam. Co prawda przez większość czasu siedziałam w domu, ale nie przeszkadzało mi to ( hehe w końcu lvl w Assassin's Creed sam się nie nabije).

Wykonałam parę zamówień, trochę jeszcze przede mną, z części zamówień zrezygnowałam, parę modeli przybyło  parę ubyło... *chrapanie *. Jednym słowem nie wiem czy jest tu potrzebny lek na senny

*Przepraszam jak post bez ładu i składu, ale że mam talent do chorowania w najmniej odpowiednich momentach to niestety, ale z bolaca głową zbyt logicznie i tak żeby się to kupy trzymało nie napisze *

Jak znajdę wenę to mam w planach zrobić post o wszystkich moich aktualnych AR, tych których już nie ma i o tych które zamierzam kupić ( też po to post żeby uporządkować sobie pewne sprawy dla samej siebie )

Dobra! Lecim z pokazywaniem nowego rzędu west! 








Co tu o nim napisać... Czerwone brokatowe wstawki, w ogłowiu sprzaczki z Rio Rondo ( oglowie najbardziej przypadło mi do gustu). Cały rząd jest z brązowej skóry ( prawdę mówiąc był to eksperyment jak ta skóra się zachowuje i jestem pozytywnie nastawiona ). Ogólnie jakby ktoś chciał to sprzęt jest na sprzedaż - 130 z wysyłką.

Rok szkolny się zaczął, a ja się rozchorowałam... Co prawda opcja porobienia rzeczy na modele wydaje się bardzo kusząca, ale ledwo co mam siłę wstać i wziąść leki  więc obawiam się że nie będzie to za produktywny tydzień ( jakby jakieś poprzednie w wakacje były xD). 

Czy cieszę się z powrotu do szkoły?
Juhu... Pociąg radości właśnie odjechał... 

A co do zwrotu "O mój Bożysiu!" ( wszelkie prawa zastrzeżone ®) to przez dwa ostatnie tygodnie sierpnia byłam na obozie jeździeckim. Wyjeździłam się za wszystkie czasy i mimo wielu niedogodnień było całkiem fajnie. Zdjęć jako tako nie mam więc nie zarzuce tu niczym ciekawym, ale odkryłam że tereny na kucykach mogą być bardzo ciekawe!
Jednak najbardziej podczas obozu brakowało mi ekipy z ASG i strzelanek! Jak to powiedziała jedna osoba - "Wciągnęły Cię macki Airsoftu".
Przyznam Wam że gdyby ktoś na pocztaku roku powiedział mi że tak się wkręcę w strzelanie się na plastikowe kulki - nie uwierzyła bym mu. Jeśli będziecie chcieli żebym pokazała swój sprzęt i opisała trochę o tym hobby - mówcie! Zrobię to z wielką przyjemnością!

A teraz kończę swój wywód, Apap zaczął działać, więc mogę się wreszcie położyć. 

Do zobaczenia! 
Wolfik 

poniedziałek, 23 lipca 2018

Rząd skokowy i Tymek

Witajcie!

Ostatnio udało mi się skończyć nowy rząd z zamówienia!
Siodło o profilu skokowym ze sprzączką na przyczepienie podogonia oraz ogłowie z nachrapnikiem meksykańskim z kryształkami.

Czaprak skokowy jest z logiem, który miał przypominać lwa ale niestety moje talenty artystyczne nie są górnych lotów.

Z resztą co tu dużo mówić? Obejrzyjcie zdjęcia!








Czy ujeżdżeniowiec tez może sobie czasem poskakać? Oczywiście! Roma nie chciała przegapić okazji!






***
Artist Resin na zdjęciach to Last Time, model wyrzeźbiony przez Rebeccę Turner w 2016 więc całkiem "świeży" model. 
Konik bardzo mi się podoba. Jego poza jest pełna dynamiki a sam model posiada wiele szczegółów. 

Jedyną wadą jest podstawka z której mój model po prostu wypada ( jedna noga lata w podstawce ). Jednak nie przeszkadza mi to, liczy się model nie podstawka ^^

Niestety mój konio doznał złamania uszu podczas transportu :/ Ale pojedzie do świetnego customera który naprawi uszy i nie będzie widać ^^

***

No i to tyle na dziś. Niestety rozchorowałam się i jestem uziemiona w domu ( ledwo miałam siły wyjść do ogródka i cyknąć parę fotek sprzętu ). Za niedługo planuję zrobić candy, ale najprawdopodobniej odbędzie się na fp ponieważ tu aktywność wieje pustkami ( chociaż aż prawie 90 osób przeczytało poprzedni post co nawet mnie zdziwiło ).

Pozdrowionka!
Wolfik <3